Zdrowie

By: admin 07 April 2015

Czy za 10 dolarów możesz zlikwidować ból głowy, kręgosłupa, bezsenność, zmęczenie...

Jeszcze nie tak dawno wydawało nam się, że słuchawka musi być koniecznie połączona z kablem telefonicznym. Dzisiaj każdy spokojnie rozmawia z komórki przez ocean i o tamtym dawno zapomniał. Podobnie jest z przekazywaniem informacji w medycynie kwantowej za pomocą kropli krwi. W ubiegłym roku odbył się Światowy Kongres Biorezonansu w Monachium, na który zjechali się przedstawiciele ze wszystkich kontynentów. (Japonia, Wenezuela, Italia itd). Ponieważ nasz ośrodek od 12 lat współpracuje z Niemieckim Centrum, to również i my otrzymaliśmy zaproszenie na 6 dniowe spotkanie, na którym profesorowie medycyny dzielili się doświadczeniami z dziedziny biorezonansu.

Ostatniego dnia Kongersu Dr. med. Jürgen Hennecke zademonstrował najnowsze osiągnięcia w dziedzinie biofizyki. Pokazał jak doskonale można dzisiaj wykorzystać frekwencje kwantowe (modyfikacje) do uzdrowienia człowieka, znajdującego się w dużej odległości. Wystarczy jedna kropla krwi. Tam znajduje się Twoje DNA, które jest tylko jedyne na świecie. Gdy prześlesz odpowiednie frekwencje uzdrawiające, podzielone fotony odnajdą się i pacjent poczuje ich działanie bez względu na to  gdzie się znajduje i co w tym czasie robi. Podobnie dzieje się z bliźniakami. Gdy jedno jest w Europie i poczuje się źle, to drugie żyjące w USA odczuje jego emocje.

Trzeba przyznać, że brzmi to bardzo niewiarygodnie, wprost kosmicznie. Mimo, że Dr. med. J.Hennecke mający swoją klinikę w Niemczech, już od lat z dużym sukcesem leczy pacjentów mieszkających w Italii, Grecji, my bardzo ostrożnie podchodziliśmy do tego zagadnienia, tym bardziej, że nie było takiej potrzeby, aby to praktykować. Kupiliśmy najnowocześniejszą aparaturę, ale wykorzystywaliśmy ją tylko fragmentarycznie. Jednak w ostatnich miesiącach zmobilizowała nas do głębszego zainteresowania się biorezonansem na odległość grupa ludzi, która sukcesywnie co tydzień przyjeżdżała do nas na terapie aż z dalekiego Detroit. (Ponad pięć godzin jazdy w jedną, a później pięć godzin w drugą stronę, czasami mieszkali w hotelach). Dla ich ulgi i wygody, zaproponowaliśmy im metodę z kropli krwi. „Proszę potraktować to jako doświadczenie – powiedzieliśmy pacjentom z Detroit - , które nie powoduje żadnych skutków ubocznych, a może też pomóc”. Już w pierwszych dniach, wyniki tej niby zabawy okazały się szokujące dla nas wszystkich. Poprostu terapie zaczęły działać. Pacjenci w Detroit, mimo, że nie znali godziny wykonywanej w Chicago terapii, to wiedzieli, że musi ona odbywać się w w danej chwili, gdyż nagle poczuli...

-Mówi Pan Stefan.. „Stałem przy maszynie w pracy. Nagle poczułem ciepło na twarzy, później delikatny przepływ energii w okolicach żołądka,(mam problem z jelitami). Następnie ciepło przesunęło się w okolice kolan i stóp. (było to tym bardziej dziwne, bo mam zawsze zimne nogi). Po 40 minutach reakcje przepływu energi zaniknęly. Taki sam efekt poczułem następnego dnia o podobnej godzinie. Gdy później rozmawiałem z Chicago, stwierdziliśmy, że dokładnie w tym czasie wykonywana była dla mnie terapia, czyli nie było żadnego przypadku ani zbiegu okoliczności. I co najważniejsze wzdęcia brzucha mam już o wiele mniejsze.

Co mówi Klaudia?

-Mieszkam w Detroit. Przy ostatniej wizycie w Chicago, gdy robiłam odczulanie alergiczne zostawiłam kroplę krwi. Ponieważ bolał mnie żołądek, zadzwoniłam do Chicago i mówię: „Kamil zrób mi terapie, bo już nie mogę dłużej wytrzymać tak bardzo boli mnie żołądek.”. Pięć minut po skończonej terapii, ból ustąpił. Jak w to nie wierzyć, może to tylko przypadek pomyślałam? Więc na drugi dzień, ponieważ uczyłam się do egzaminu, byłam bardzo zmęczona, znerwicowana i nie mogłam zasnąć... znowu zadzwoniłam do Kamila. „Zrób mi teraz terapie na bezsenność”... Nie do wiary. Przespałam noc jak dziecko... O teraz już nie mam żadnych wątpliwości, że terapie na odległość działają...

-Po takich doświadczeniach coraz śmielej i częściej rozmawiam teraz z pacjentami na ten temat. Jestem bardzo mile zaskoczony ich wiedzą na temat fizyki kwantowej. Jedna pacjentka oglądała na You Tube wypowiedż lekarki z Poznania, która tą metodą leczy pacjentów z innych miast. Od niej dużo dowiedziałem się o Medycynie Przyszłości.

„Proszę Pana, to nic nowego – mówi Pan Karol. W Australii już dawno to stosują. W Niemczech, Szwajcarii to jest oczywiste, a nawet już i w niektórych Stanach Ameryki to też stosują”

 

Pani Alicja z Detroit, która jest lekarzem z Polski mówi: „Człowiek może różnie powiedzieć. Terapia pomogła, pomogła trochę, więcej lub mniej więcej... ale zwierzę cię nigdy nie oszuka. Z kotami „Jetem” i „Dragonem” jeździliśmy na terapie do Chicago i tam też zostawiliśmy krople ich krwi. Ponieważ pewnego dnia„Jet” bardzo się drapał, aż do krwi, to zadzwoniliśmy do Chicago i poprosiliśmy o terapie. Minęło 30 minut i „Jet” przestał się drapać. W takim razie poprosiliśmy  teraz o terapie dla szalonego „Dragona”, który od rana „biegał po ścianach”...Kamil powiedział, że teraz nie ma czasu, ale zrobi terapie za 2 godziny.  Ponieważ po 40 minutach „Dragon” spokojnie przyszedł do babci i grzecznie usiadł na jej kolanach, zadzwoniliśmy do Kamila, aby już nie robił terapii... Kamil odpowiedział:  Znalazłem wcześniej czas i właśnie 5 minut temu skończyłem terapie dla Dragona”. Przykłady na zwierzętach są najlepszym dowodem, że terapie działają. Zwierzę cię nie oszuka”.

 

Pani Edyta mówi. „Mam od lat duże problemy z żołądkiem. Dobrze, że w tym czasie, gdy robiliście dla mnie terapie jechałam samochodem, bo dostałam takich gazów, że gdybym była w tym czasie w banku albo w sklepie, to wszyscy ludzie uciekaliby ode mnie na kilometr”.

Pan Kazimierz tym sposobem zlikwidował sobie ból w plecach i kolanach. Nareszcie mogę się zginać i spokojnie spacerować.

Pani Zosi ustąpił ból głowy, ucisk w karku i drętwienia rąk. Wcześniej miewała nawet migreny.Teraz dzwoni do Polski i prosi mamę o przysłanie kropli krwi, aby tym sposobem zlikwidować jej zawroty głowy i zmniejszyć ciśnienie.

Pani Krystyna poczuła w czasie sesji delikatne ciepło i spokój w okolicach serca i jak mówi miała później lepszy, spokojny sen.

Pani Ewa była zawsze zmęczona. To chyba hormony. Coś musieliście mi zrobić, bo dostałem nagle tyle werwy.

 

Tak sympatyczne i skuteczne doświadczenia szybko się rozchodzą. Nastąpiło bardzo duże zainteresowanie biorezonansem mieszkańców Detroit. Już drugi miesiąc wykonujemy tam terapie i przyjmujemy krople krwi w ośrodku „Canadian Drug”. Wizyty oczywiście będziemy musieli jeszcze przedłużać, gdyż każdy pacjent, który raz tego doświadczył, natychmiast przekazuje niespotykaną historię drugiej osobie i zachęca do skorzystania z nowości biorezonansu.

 

A co proponujemy mieszkańcom Chicago?

Poprostu spróbujcie i WY!

Wystarczy podjechać do ośrodka na Belmont lub Rolling Meadows. Na miejscu pobieramy krople krwi - tak jak to się robi w przypadku cukrzycy. Wacik wkładamy do koperty i piszemy nazwisko. (Jeżeli ktoś się krępuje – może na ten czas nazwisko sobie wymyśleć). Pacjent wraca do domu. Jeżeli będzie w potrzebie, wystarczy zatelefonować do ośrodka, w którym się było (773) 777-4488 Belmont lub (847) 358-5858 Rolling Meadows.

Proszę powiedzieć: „Nazywam się np. Anna Kowalska. Boli mnie głowa, – proszę wykonać mi terapie”.                                                                       A póżniej już tylko czekamy na sympatyczny telefon od pacjenta.

Ponieważ spodziewamy się, że Chicago weźmie przykład z Detroit i liczba chętnych osób będzie również bardzo duża, proponujemy KUPON. Możemy przyjąć MAX 80 osób w tygodniu.

Comments:

Log in or register to leave comments