Wybory 2014

By: admin 23 January 2014

W marcu 2014 roku odbędą się prawybory stanowe i powiatowe.  Polska grupa etniczna tradycyjnie nie jest za bardzo aktywna w wyborach.  Spotkaliśmy się z grupą osób, które chcą te podejście zmienić.

 

Polish Vote 2014 – brzmi ciekawie.  Co to jest?

 

Marcin Vogel: To akcja polegająca na zachęcaniu Polonii do rejestrowania się do głosowania.  Pomysł zrodził się dosyć spontanicznie, bo zgadaliśmy się kiedyś na temat tego, jak mizernie jest reprezentowana Polonia w życiu politycznym miasta, powiatu, i stanu.  A że należymy do ludzi czynu, a nie pasywnych “narzekaczy”, to zaczęliśmy działać.

 

Marcinie, wiem że jesteś aktywny w życiu Polonii, masz program radiowy “Sprawa dla Policjanta”, udzielasz się bardzo często charytatywnie, działasz w Kongresie Polsko-Amerykańskim. Ale mówisz “my”, czyli kto jeszcze jest w tej akcji z Tobą?

 

MV:  Tak prawdę powiedziawszy to ja jestem z nimi (śmiech). Obie panie, które łaskawie zgodziły się zaangażować w to przedsięwzięcie, wnoszą niesamowity zakres wiedzy merytorycznej i własnych doświadczeń związanych z życiem politycznym.  Mam zaszczyt współpracować z Kasią Kaczmarczyk z Biura Prokuratury Powiatu Cook i Moniką Myśliwiec z Komisji Wyborczej Miasta Chicago – bez nich ta akcja nie miała by miejsca.

 

Może zaczniemy od pani Kasi.  Czy możesz nam powiedzieć coś więcej na swój temat?

 

Kasia: Panie Marcinie, dziekuje za miły wstep. Bardzo się cieszę, że jestem częścią tej akcji z tego względu, że obywatelska aktywność jest ogromną częścąa mojego życia. Od 7 lat pracuję w Prokuraturze powiatu Cook pomagając Polonii w sprawach prawnych oraz socjalnych. Obecnie jestem adwokatem, ale moja aktywność społeczna nie skupia się tylko na pracy. Jestem członkiem dwóch wspaniałych organizacji (Zrzeszenie Polsko-Amerykańskie, the Advocates Society), które już od wielu pokoleń pomagają Polonii. Obywatelska aktywność wzięła się u mnie chyba z poczucia przekazania tego co ja sie nauczyłam oraz doświadczyłam pomagając Polonii. Wiem z doświadczenia, że taka praca daje owoce oraz ulepsza życie Polaków mieszkających w Chicago oraz przedmieściach.

 

Pani Moniko, co może pani powiedzieć naszym czytelnikom o sobie?

 

Monika: Pracuję dla Chicago Board of Elections (Komisji Wyborczej miasta Chicago) jako polski  koordynator ds. wyborczych.  Moim zadaniem jest poinformowanie Polonii w Chicago o procedurach wyborczych, zachęceniu polsko-amerykańskich obywateli do rejestracji i głosowania.  Przekaz tych istotnych  informacji nie byłby możliwy bez pomocy polonijnych organizacji, biznesów, osób aktywnych w życiu Polonii oraz mediów.

            Komisja Wyborcza miasta Chicago oferuje wiele informacji oraz pomoc w języku polskim takich jak: strona internetowa www.chicagoelections.com, formularz do rejestracji, aplikacja o kartę wyborczą, broszura “We Speak Your Language” wydana w 16 językach obcych oraz polska linia telefoniczna 312-223-0823 otwarta 24 godziny  na dobę, 7 dni w tygodniu, pod którą dzwoniąć należy zostawić imię i nazwisko, dokładny numer telefonu oraz wiadomość.

 

Dlaczego jest tak istotne rejestrowanie się do głosowania?

 

MV:  Dlatego że jeżeli jako grupa etniczna chcemy mieć jakąkolwiek siłę przebicia politycznego, to musimy pokazać, że potencjalnie możemy wpłynąć na wynik wyborów.

 

Jakich wyborów?  Na kogo?

 

MV:  To już absolutnie nie ma znaczenia.  Na jakiekolwiek wybory, na kogokolwiek.  Tu chodzi po prostu o to, żeby dysponować tym potencjałem.  Bo wtedy jakiś reprezentant polonijnego środowiska…

 

Taki jak ty?

 

MV: Taki jak ja, lub ktoś inny, może zwrócić się do polityka ubiegającego się o jakieś stanowisko i zrobić mu tak zwaną propozycję nie do odrzucenia – jeżeli pomożesz nam, Polonii, w uzyskaniu tego czy tego, to nasze 150-200 tysięcy zarejestrowanych głosujących poprze ciebie.  Jak nie – zagłosujemy na twojego przeciwnika, który bardzo chętnie pomoże nam zrealizować nasze, etniczne cele.

 

No to taki trochę szantaż polityczny, nie?

 

MV:  Oczywiście!  I nie ma w tym nic złego, ani niezgodnego z prawem.  Postępują dokładnie tak wszystkie grupy etniczne czy grupy specjalnych interesów.  W polityce liczy się naprawdę tylko to, ile głosów można dać na jakiegoś kandydata.

 

Pani Kasiu, czy z Pani doświadczenia też to tak wygląda?

 

Kasia: Nie nazwałabym tego szantażem. Bo to jest zbyt silne słowo. Ja myślę, że to zjawisko zachodzi nie tylko w świecie politycznym ale również biznesowym czy nawet socjalnym.  Ta “pomoc” jest obopólna i tak naprawde na takich relacjach, według mojej opinii, funkcjonuje cały świat. Zgadzam sie z tym, że nie jest w tym nic złego. Każdy człowiek, który dąży do jakiegoś sukcesu czy to prywatnego czy globalnego ma swoje cele. Uważam, że współpraca tego typu pomaga te cele osiągnąć obu stronom. Ten “szantż” ja nazwałabym motywacją oraz dyscypliną. Bo każda strona jest zobowiązana wypełnić swoje obietnice, a jeśli tego nie zrobi mogą być ogromne konsekwencje. Natomiast jeśli współpraca okaże się owocna, to obie strony nabiorą więcej szacunku do wspólnych potrzeb i wywiożą się z obietnic.

 

Pani Moniko, proszę opowiedzieć czytelnikom jakie wybory będą miały miejsce w 2014.

 

18 marca br., odbędą się prawybory. Wyborcy będą nominować kandydatów partii demokratycznej oraz republikańskiej na Senatora Stanów Zjednoczonych, Gubernatora, sędziów oraz kandydatów na urzędy stanowe, ustawodawcze i lokalne.

            Przypominam, że w prawyborach wyborcy muszą zadeklarować przynależność partyjną w celu otrzymania karty wyborczej i oddania głosu.  Wybierając kartę wyborczą z danej partii w prawyborach nie będzie miało żadnego wpływu głosując w wyborach 4 listopada 2014r. 

 

Aby zarejestrować się do głosowania, trzeba spełnić podstawowe wymagania.  Pani Moniko – jakie one są?

 

Aby zarejestrować się do głosowania osoba musi być obywatelem Stanów Zjednoczonych, mieć ukończone 18 lat przed lub w dniu wyborów 4 listopada 2014r.  Zgodnie z nowym prawem, osoby  które ukończą 18 lat przed lub w dniu wyborów 4 listopada 2014r. od 1 stycznia mogą się zarejestrować i głosować w prawyborach 18 marca.  Należy mieszkać w swoim okręgu wyborczym co najmniej 30 dni przed wyborami

 

Jeżeli chodzi o składanie podań o obywatelstwo, to pani Kasia może w tym pomóc, prawda?

 

Kasia: Tak, oczywiście. Można się do mnie kierować pod numer telefonu 773-818-6655. Są różne podstawy do tego, aby otrzymać obywatelstwo. To zależy od danej sytuacji. Ale należy pamiętać, że ten proces też zajmuje conajmniej kilka miesięcy. Dlatego zachęcam, aby to zrobić jak najszybciej przed upływem terminu na rejestrację do głosowania. Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi, jeszcze chciałam dodać, że im więcej przedstawicieli Polonii jest obywatelami USA tym bardziej nasze zdanie się będzie liczyć.

 

I jak już mamy obywatelstwo, no i oczywiście spełniamy te inne warunki, to możemy zarejestrować się do głosowania.  Pani Moniko – jak to robimy?

 

Rejestracja do wyborów jest bardzo prosta i zajmuje kilka minut. Fomularze do rejestracji są dostępne w języku polskim.  Najłatwiejszą metodą jest rejestracja drogą pocztową.  Formularz można wydrukować ze strony internetowej Komisji Wyborczej pod adresem www.chicagoelections.com lub zadzownić do mnie o przesłanie formularza pod numer telefonou 312-269-5702 lub pod numer polskiej linii 312-223-0823.  Zarejestrować można się w biurach Sekretarza Stanu, tylko podaczas odnawiania prawa jazdy lub dowodu tożsamości (ID), można to zrobić osobiście w centrum miasta w siedzibie Komisji Wyborczej pod adresem 69 W. Washington St., na Szóstym Pietrze lub pobrać formularz w blibliotece publicznej w Chicago (tylko po angielsku) oraz w siedzibach polskich organizacji.  Zarejstrować się można również poprzez aktywnych wolontariuszy. 

            Wypełniając formularz rejestracji najważniejsze jest wpisanie numeru dowodu tożsamości,  prawa jazdy lub ostatnich czterech cyfr social security (ubezpieczenia społecznego) i oczywiście należy złożyć swój podpis. 

            Osoby, które są już zarejestrowane ale od ostatnich wyborów zmieniły adres zamieszkania lub nazwiko muszą ponownie dopełnić formalności rejestracji.

            Termin rejestracji upływa 18 lutego, wszystkie formularze przesłane drogą pocztową muszą posiadać datę stempla pocztowego 18 lutego lub wcześniejszą.

 

Panie Marcinie, mówimy o tym jak się zerejestrować, takich sprawach technicznych. Ale co z tego ma taki przeciętny śmiertelnik, który wstaje codziennie do pracy?

 

MV:  To dobre pytanie, ponieważ wiele osób myśli, że wybory i tak są jakoś ukartowane, a ci wybrani i tak będą robili co zechcą.  Prawda jest inna.  Duży, zorganizowany blok wyborczy jest w stanie wpłynąć na wynik wyborów.  To po pierwsze.  Po drugie, są bardzo konkretne sprawy o które warto walczyć.  Chociażby podatki od nieruchomości.  Same się nie podnoszą, tak?  To wybrani przez nas politycy, którzy na taką podwyżkę głosują.  A często nie jest ta podwyżka konieczna, i trzeba jedynie lepiej zagospodarować te pieniądze, które się już zebrało.  Drogi publiczne, stan szkół, a nawet programy nauczania w tych szkołach, programy pomocy osobom starszym, dotacje federalne i stanowe na różne biznesy – to wszystko leży w rękach polityków, którzy są wybierani w drodze głosowania.

 

Jak szybko możemy liczyć na jakieś wymierne korzyści wynikające z naszego zaangażowania się w proces wyborczy?

 

MV:  Jasne, że nie jest to szybka sprawa.  Ale nawet politycy startujący w tym roku będą musieli zacząć się liczyć z nami, a co za tym idzie uczynić jakieś koncesję dla nas, Polonii.  Czy nie było by dobrze, gdyby wreszcie Visa Waiver Program został przegłosowany i wprowadzony w życie?

Jest wiele programów federalnych i stanowych, które mogły by pomóc Polonii.  Czy uda nam się z nich skorzystać, zależy głównie od naszego społecznego zaangażowania.  Wymyśliliśmy z paniami takie hasło: “Nasz głos się liczy – warto to wykorzystać!”.  Mam nadzieję, że czytelnicy się z tym zgodzą, i wspólnie zaczniemy odbudowywać silną politycznie Polonię.

 

Dziękuję państwu za rozmowę

Comments:

Log in or register to leave comments