Sprzątanie jesienne bez toksyn.

By: admin 18 November 2014

 

Kochani, święta przed nami, to pewnie zaczynacie myślec o porządkach w domu. Chciałabym Wam przedstawić mój punkt widzenia na „cleaning” i tę całą chemię do sprzątania. Zastanawialiście się, jaki ona ma wpływ na organizmy dzieci? Troszczymy się co dzień o nasze dzieciaki, zależy nam, aby zdrowo jadły i odpowiednio się ubierały, jednak często nie zwracamy uwagi na to, co każemy im wdychać.

 

Sprzątanie dziś a dawniej to przepaść ...

Dawniej: szare mydło, ocet, woda, cytryna, soda oczyszczona itd. Dziś 2-Butoxyethanol, ammonia, chlorine bleach, pesticides, disinfectants (active ingredients), triclosan czy inne z nazwą zakończoną na "monium chloride". To tylko parę z tych popularnych. Nie dajcie się nabrać, bo "czysty" dom nie zawsze oznacza tak naprawdę czysty!

Wszystkie te "wspaniałe" antybakteryjne płyny czy proszki obniżają czujność systemu odpornościowego. Aktywne składniki często mają wpływ na choroby organów wewnętrznych, narządów płciowych czy wręcz przyczyniają się do powstawania wad wrodzonych u naszych dzieci.

Pomyślcie, że używając popularnych środków czyszczących to trochę tak, jakbyście systematycznie podawali sobie i swojej rodzinie trujące substancje. Te substancje powoli i podstępnie wyniszczają nasze organizmy. Choroby XXI-go wieku często są spowodowane oddziaływaniem skażonego środowiska i wdychaniem powietrza z toksynami. Nie jesteście w stanie wywietrzyć pomieszczenia w 100% z tego, co znajduje się w powietrzu.

Na rynku polskim czy amerykańskim jest duży wybór środków czyszczących na bazie składników naturalnych. Poza tym można samemu zrobić wiele z nich i nie kupować gotowych produktów.

Złote zasady, które łatwo jest wdrożyć w codziennym życiu:

Codziennie otwierajcie okna w każdym pokoju! Wietrzenie pomieszczeń wzbogaca jakość powietrza. Takie promienie słońca wpadające przez okno i świeży powiew wiatru zabijają dużą część roztoczy i innych paskudztw czających się na nasze organizmy.

Rozłóżcie w każdym pomieszczeniu rośliny, które oczyszczają powietrze. Poniżej zdjęcia.

Kurz bywa przyczyną alergii i gromadzi w sobie wiele mikroskopijnych „niespodzianek”. Wycierajcie kurz na mokro, często i dokładnie. (Alergie i kurz są tak szerokim zagadnieniem, że powróce do tego.)

Zdejmujcie buty w domu, uczcie tego dzieci i proście o to gości. Podeszwy naszych butów to siedlisko brudu, ulicznych toksyn, chemikaliów, kurzu, pestycydów itd.. Wnosząc to do domu, zanieczyszczacie nie tylko podłogi, ale i powietrze, które potem wraz z całą rodziną wdychacie.

Segregujcie śmieci. (Na ten temat też będzie osobny wpis.)

A teraz w skrócie, co czym czyścić:

Podłogi: Najlepiej sama woda. Woda+ocet. Albo woda+jakiś organic floor cleaner.

Dywany: Odkurzacz najlepiej z filtrem HEPA. Posypcie dywany sodą oczyszczoną i zostawcie na 15 min, lepiej się wyczyści i pochłonie zapachy. Małe dywaniki najlepiej wieszać na dworze. Plamy? Sok z cytryny+woda+szare mydło.

Okna: Ściereczka z mikrofibry i woda+ocet, lub nietoksyczny środek do mycia okien.

Wszelkie inne rzeczy typu blaty, stoły, zabawki, fotelik dziecka, itd. przecieram uniwersalną gotową organiczną mieszanką albo robię ją sama: np. woda, ocet, olejek eteryczny (thieves, cloves, oregano czy tee tree, ).

Łazienki: Produkty do łazienek zawierają całą kopalnię chemicznych składników. Najlepiej kupować tylko i wyłącznie certyfikowane produkty bez chemii, które oparte są na naturalnych enzymach, kwasach i naturalnych składnikach równie dobrze, ale bezpiecznie czyszczących dom. Nawet niedawno odkryłam wybielacz bez chloru na bazie powyższych składników.

Nie muszę dodawać, że w sprzątaniu trzeba być regularnym, np. zlew i toaletę dotykaną przez małe rączki wycieram codziennie. Przy toalecie trzymam chusteczki nawilżane bez chemii (bo te tradycyjne to sama chemia!) i odruchowo raz dziennie pod koniec dnia przecieram łazienkę, zajmuje mi to tylko 10 min.

Producenci dbając o wizerunek swoich marek zaczęli produkować CHEMICZNE MIESZANKI BEZ ZAPACHU, żeby tylko uśpić naszą czujność i dla zmylenia, że niby są "zdrowsze" czy "lepsze". Jednak ich skład wciąż jest toksyczny. Uważajcie kupując produkty czyszczące, bo prawda jest taka, że ich składniki wnikają w nasze organizmy kolidując z układem hormonalnym, rozrodczym, oddechowym ... Nie każdy organizm umie sobie z tym poradzić, szczególnie narażone są małe dzieci i alergicy. Jak łatwo się domyślić, takie osoby szybciej potem zapadają na różne choroby.

To jest oczywiście mój punkt widzenia. Decyzja jak i czym będziecie sprzątać należy tylko do was.

Przepisów na mikstury do wykonania w domu jest mnóstwo. Poniżej znajdziecie pomocne linki. Jeśli potrzebujecie porady, piszcie do mnie. Odpowiem na wszystkie maile, czasem z lekkim opóźnieniem, z wiadomych powodów, ale odpiszę.

Pozdrawiam :-)

Multi  Mama Karolina

 

Przydatne linki:

http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2013/01/16/toxic-chemicals-in-green-cleaning-products.aspx?np=true

http://www.rodale.com/cleaners-asthma

http://www.amazon.com/The-Honest-Life-Living-Naturally

Karolina Dolecka posiada certyfikat na poziomie naturalnego uzdrawiania oraz theta healing DNA2, BA na wydziale psychologii, certyfikat holistycznego i naturalnego odżywiania. Pochodzi z Polski , przeniosła się do USA w 2001 roku.  Czworo jej dzieci zaiinspirowało ją by pisać o tematach związanych z życiem duchowym i świadomym  macieżyństwa  w dzisiejszym świecie . Karolina mieszka z czwórką dzieci i mężem na przedmieściach Chicago . Uwielbia naturalny styl życia. MULTI MULTI MAMA to międzykontynentalny BLOG o świadomym, prostym życiu z poszanowaniem człowieka i natury. Tematyka: rodzina, dzieci, bliźnięta, minimalizm, rozwój emocjonalny, duchowy, intelektualny, profilaktyka, zdrowy styl życia, naturalne metody leczenia, ekologia, ogród, dom, uroda, pasja, organizacja, zielone soki, koktajle, odżywianie bezmleczne, bezglutenowe, bezcukrowe, bez laktozy. Autorkami są dwie polskie multi mamy: Karolina z Chicago (4 dzieci) i Gabriela z Tarnowa (3 synów).

 

Comments:

Log in or register to leave comments