"Przygody Tomka Seweyera"

By: admin 13 July 2015

"Przygody Tomka Seweyera" pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Niedawno odświeżyłam lekturę, nie tylko zapoznając z nią moje dzieci: Sonię i Maxa, ale odbywając dwudniową podróż szlakiem Marka Twaina. Ten nietuzinkowy człowiek to nie tylko autor opowiadań o Tomku czy Hucku Finnie, ale także jednostka, która swoim niekonwencjonalnym sposem myślenia znacznie przerosła czasy, w których przyszło jej żyć. Powiem więcej - jego kontrowersyjne dzieła jeszcze dzisiaj potrafią szokować - czego dowodem są chociażby takie pozycje literackie, jak "Listy z Ziemi" czy "Pamiętniki Adama i Ewy".

Wycieczkę, którą nazwałam "Śladami Toma Sewyera" wymyśliłam w ciagu minuty, zaplanowałam w godzinę, a zrealizowałam w ciągu 48 godzin. Pierwszym punktem podróży była maleńka mieścina w stanie Missouri o nazwie Florida, gdzie w 1835 roku przyszedł na świat Samuel Langhorne Clemens, który w życiu dorosłym przyjął pseudonim Mark Twain.

W parku narodowym imienia pisarza, znajdującym się nad jeziorem, również nazwanym na cześć Twaina, wewnątrz murowanego muzeum, znajduje się mała drewniana chatka, w której jeden z najpopularniejszych pisarzy amerykańskich spędził cztery pierwsze lata swojego życia. Mimo, że obecnie na twainowskiej Florydzie oprócz kilku pamiątek po rodzinie Clemensów, znajduje się tylko jedno pole campingowe oraz przytulny motel z bali, w którym można spędzić noc, to generalnie miejsce zionie pustką. Dzięki temu, że cywilizacja jeszcze nie skaziła tego obszaru, stanowi on cudowną panoramę dzikiej przyrody. W lasach można spotkać żubry, rysie i niedźwiedzie, a na mało uczęszczanych drogach spokojnie spacerujące sarenki. Gdyby nie fakt, że odjechałam samochodem tylko 4 godziny drogi od Chicago, to dałabym sie łatwo nabrać, że jestem na Alasce.

Ale powróćmy do Marka Twaina, który we wczesnym dzieciństwie wraz z ojcem, matką i rodzeństwem przeniósł się do oddalonego o kilkanaście mil od Floridy miasteczka Hannibal, gdzie spędził wszystkie młode lata. To właśnie to miejsce zostało opisane w książkach o Tomku i Hucku, przy czym Hackelbery Finn to autentyczna postać podczas, gdy pierwowzorem Seweyera stał się sam pisarz. W Hannibal znajdują się niemal wszystkie domy opisane w przygodach obu chłopców, jest tam także płot, który Tomek malował na biało, sąd miejski, gdzie zeznawał w sprawie morderstwa oraz dom samego Twaina, gdzie uczył się i dorastał. W tym niewielkim ale bardzo malowniczym miasteczku spędziłam zaledwie kilka godzin by następnie wzdłuż rzeki Missisipi dojechać do Peorii w stanie Illinois, gdzie Twain był częstym gościem. Śmierć ojca pisarza sprawiła, że 12 letni Mark musiał rozpocząć pracę aby pomóc matce w utrzymaniu domu. Początkowo zatrudnił się w drukarni, by po kilku latach stać się pilotem rzecznych łodzi parowych, kórymi kierował podczas rejsów po Mississippi. To właśnie podróżując po tej rzece często kotwiczył w porcie w Peorii.  

Co prawda obecnie nie uświadczy się tam wielu pamiątek po autorze... ale za to można obejrzeć w Peorii jedyne na świecie muzeum Catepillara, czyli producenta maszyn budowlanych:). Ekspozycja zawiera m.in. największy na świecie wóz do przewożenia kamieni, którego pojedyncze koło waży 13 ton!!! A cała maszyna ponad 400! Poza tym w oddalonym zaledwie o 2 godziny drogi od Chicago miasteczku można odwiedzić muzeum nauki, które połączone jest z planetarium oraz z kinem wyposażonym w jeden z największych ekranów w USA. Ponadto na peryferiach miasta warto zwiedzić park narodowy, gdzie nie tylko widok żubrów stanowi codzienność, ale także wyścig świń, organizowany każdego dnia latem w godzinach od 10 am do 2 pm. Natomiast zaledwie 4 mile dalej znajduje się jeden z największych klubów motocyklowych w Illinois oraz najdłuższy na świecie "crossowy tor wyścigowy" - World's Longest Consecutive Running Dirt Track Race. Prawdziwa gratka dla miłośników tego sportu.


W drodze powrotnej do Chicago, zajmując miejsce pasażera, czytałam na głos opowiadania Twaina. Trzy fragmenty szczególnie utkwiły w mojej pamięci... może dlatego, że od dziecka kocham koty, małpy i psy: 
-"Gdyby można było skrzyżować człowieka z kotem, skorzystałby człowiek, a stracił kot". 
-"Jeśli zlitujesz się nad zagłodzonym psem i nakarmisz go, nie ugryzie cię. To jest główna różnica między psem, a człowiekiem". 
- "Należy stwierdzić, że Bóg musi być swym ludzkim tworem rozczarowany – poprawki w stosunku do małpy są wręcz niezauważalne".
 

Mark Twain mawiał również, że "Ilekroć znajdziesz się po stronie większości zastanów się przez chwilę". Zatem jeżeli dotąd zawsze szedłeś z tłumem pomyśl, czy nie warto byłoby stanąć z boku i przyjrzeć się z innej perspektywy tej paradzie bezmyślności. Jeśli masz na to ochotę, ale wciąż brakuje Ci odwagi by zerwać z konformizmem - rozważ zapisanie się na roczny kurs rozwoju osobistego. Szczegóły znajdziesz tutaj:

http://www.nlpwusa.com/

Najbliższe szkolenie - Bezpłatne Seminarium - Poznaj instrukcje samego siebie -  08-16-2015 12:00

Anna Barauskas (www.AnnaBarauskas.com) jest pierwszą Polką w Chicago, która uczyła się u samego dr Richarda Bandlera (współtwórcy NLP). Wciąż żyjący twórca programowania neurolingwistycznego osobiście nadał jej tytuł Licensed Trainer of Neuro-Linguistic Programming, dzięki czemu posiada ona uprawnienia do prowadzenia szkoleń i kursów z programowania neurolingwistycznego, które są akredytowane przez międzynarodową i jednocześnie największą na świecie organizację Society of NLP z siedzibą w USA.

 

Comments:

Log in or register to leave comments