Organic

By: admin 18 November 2014

 

 

Temat w dzisiejszych czasach na topie. Organic. Co to właściwie oznacza? To słowo otacza nas z każdej strony. Jedzenie, kosmetyki, produkty czyszczące, ubrania i wiele innych. Często mylony z ‘natural’. Trend czy nowa moda? A może to już nieodłączna cześć naszych czasów, że są rzeczy lepszej jakości (potencjalnie zdrowsze) i ogólnie dostępne, tańsze, ale czy dobre dla nas? Czy można ufać departamentowi USDA? Czy w tych czasach jeśli chodzi o jedzenie można ufać komukolwiek?

 

Wszyscy wiemy, ze dawniej żywność była naturalnie rzecz biorąc tzw. ‘organic’. Ziemia nie była skażona i pozbawiona minerałów i składników odżywczych. Organiczne czyli naturalne, z wiadomego źródła, nieprzetworzone.

Uprawy były w większości nietraktowane pestycydami, opryskami, czy chemicznymi używkami. Jak kupowaliśmy zwykle jabłko nie lśniło pokryte paroma warstwami wosku jak obecnie w sklepach. Chleb smakował jak chleb bez dodatkowej porcji chemii, wstrzykniętej strzykawka w laboratorium. Nie wspomnę już o produktach zwierzęcych, czy nabiale, bo to temat rzeka. Hormony, chemia, ulepszacze (słynny MSG mono glutaminian sodu) i wiele innych są nieodłączna częścią żywności i nie tylko, niestety w obecnych czasach. Czy możemy się jakoś chronić przez tym?  Czy jest udowodnione bezpośrednie połączenie obecnej przetworzonej żywności do nowotworów? Te i wiele innych pytań można zadawać i szukać odpowiedzi. Odpowiedzi są, ale nie dla wszystkich przyjemne.

 

Wracając do naszego głównego tematu z dzisiejszego artykułu, pestycydy i inne chemiczne dodatki znacząco obciążają nasz system odpornościowy. Kumulują się w tkankach i przyciągają kolejne, które odkładają się latami, czekając na ujawnienie w postaci choroby. 

 

Certyfikacja, że cos jest organiczne pomaga wierzyć, że mamy cos z lepszego, sprawdzonego źródła. W Stanach mamy za to odpowiedzialny wyżej wspomniany US Department of Agriculture (USDA).  Produkty, w tym żywność, mogą być 100% organic, organic, „made with” organic, a także tzw. inne, czyli ze składnikami organic.  Każda z tych kategorii ma odpowiednią naklejkę. Możemy też zwracać uwagę na małe naklejki z kodami znajdujące się na owocach i warzywach.  Jeśli np. pomarańcza ma 4cyfrowy kod zaczynający się od 3ki lub 4ki np. 3107, oznacza to, że w trakcie uprawy była pryskana i jest z uprawy zwyklej (konwencjonalnej). Jeśli warzywo lub owoc posiada naklejkę i numer na niej zaczyna się od 8ki jest ono genetycznie modyfikowane. Przykład, modyfikowana genetycznie pomarańcza będzie miała numer 83107.  Numerem 9 (5 cyfr) oznaczane są warzywa i owoce z upraw organicznych, niepryskanych, bez chemii na przykładzie pomarańczy będzie to 93107. Gdzie  ważne jest wspomnienie, że proces certyfikacji jest dobrowolny. Co oznacza, że nie każdy uczciwy farmer ma czas i pieniądze na przechodzenie całego procesu oznaczania swoich produktów. Organizacja EWG (Environmental Working Group) co roku publikuje nowa listę tzw. „Dirty Dozen”, czyli 12 najbardziej i najmniej, skażonych pestycydami produktów.

 

Najbardziej skażone produkty na ten rok 2014:

Jabłka

Truskawki

Winogrona

Seler

Brzoskwinie

Szpinak

Słodka papryka

Nektarynki importowane

Ogórki

Małe pomidorki tzw. cherry tomatoes

Zielony groszek importowany

Ziemniaki

Ostra papryczka

Kale (i dołączono także collard greens).

 

Najmniej skażone produkty (czyli niekoniecznie musza być one kupowane organiczne):

Awokado

Słodka kukurydza

Ananas

Kapusta

Słodki groszek (mrożony)

Cebula

Szparagi

Mango

Papaja

Kiwi

Bakłażan

Grejpfrut

Melon

Kalafior

Słodkie ziemniaki

 

Każdy z nas decyzje podejmie sam, co się znajdzie w domu organiczne, a co nie i czy w ogóle warto to rozdzielać. Według mnie, zdrowy rozsadek jak wszędzie jest przydatny. Życzę mądrych i zdrowych wyborów

 

Multi Multi Mama Karolina

http://www.multimultimama.com/

 

 

 

 

 

 

 

http://www.ams.usda.gov/AMSv1.0/getfile?dDocName=STELDEV3004446

 

http://www.usda.gov/wps/portal/usda/usdahome

 

http://www.organic.org/articles/showarticle/article-201

 

 

http://www.ewg.org/

 

http://www.thesweeterthejuice.com/what-do-the-stickers-on-my-fruits-and-vegetables-mean/ 

Karolina Dolecka posiada certyfikat na poziomie naturalnego uzdrawiania oraz theta healing DNA2, BA na wydziale psychologii, certyfikat holistycznego i naturalnego odżywiania. Pochodzi z Polski , przeniosła się do USA w 2001 roku.  Czworo jej dzieci zaiinspirowało ją by pisać o tematach związanych z życiem duchowym i świadomym  macieżyństwa  w dzisiejszym świecie . Karolina mieszka z czwórką dzieci i mężem na przedmieściach Chicago . Uwielbia naturalny styl życia. MULTI MULTI MAMA to międzykontynentalny BLOG o świadomym, prostym życiu z poszanowaniem człowieka i natury. Tematyka: rodzina, dzieci, bliźnięta, minimalizm, rozwój emocjonalny, duchowy, intelektualny, profilaktyka, zdrowy styl życia, naturalne metody leczenia, ekologia, ogród, dom, uroda, pasja, organizacja, zielone soki, koktajle, odżywianie bezmleczne, bezglutenowe, bezcukrowe, bez laktozy. Autorkami są dwie polskie multi mamy: Karolina z Chicago (4 dzieci) i Gabriela z Tarnowa (3 synów).

Comments:

Log in or register to leave comments