25-lecie ZPiT “Lajkonik”, 24 kwietnia, Copernicus Center, Chicago, USA

By: admin 21 June 2016

25-lecie ZPiT “Lajkonik”, 24 kwietnia, Copernicus Center, Chicago, USA

S. Wyspianski Wesele

"... to zakladka gorseta,

zeszyta troche przyciaśnie.

- - - A tam puka?

I cóż za tako nauka?

Serce - ! - ?

A to Polska właśnie"

Refleksja

Kiedy w późnych godzinach popołudniowych opuszczałam chicagowski Copernicus Center doznałam dziwnie zaskakującego rozczarowania. Całą sobą spodziewałam się zobaczyć za drzwiami łany dojrzałych zbóż, zatopionych w morzu słońca, królującego na niebieskim polskim niebie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy oczom moim ukazała się ruchliwa ulica Lawrence, z nieco zaniedbanym parkingiem na przeciwko. Gdzieś głęboko w klatce piersiowej – zabolało. Może to „...zapaska uszyta zaciaśnie...”,... ach nie „..to Polska właśnie!” Tęsknota za Nią - Ojczyzną ukochaną,  odezwała się boleśnie... A wszystko to sprawił „Lajkonik” - to On, wirując przez ponad trzy godziny przed oczyma, wszystkimi kolorami tęczy zrobił człowiekowi zamęt w oczach, uszach i sercu.

           Jubileuszowy koncert z okazji 25-leca istnienia Zespołu był wydarzeniem niezwykłym.                                  Liczba tancerzy na scenie, pięknie mówiące po polsku prowadzące konferansjerkę – tancerki, wielorakość niezwykle dopielęgnowanych strojów z  wielu zakątków Polski, wirujące, siarczyste, płynnie następujące po sobie tańce – zapierały dech w piersiach. Trudno powiedzieć kim można było się bardziej zachwycić. Czy gościnnie tańczącymi z niezwykłym temperamentem „OLD BOJAMI”, czy młodzieżą w trudnym wieku dojrzewania, szczęśliwą, roześmianą, wyprężoną jak struna, czy wreszcie „półmetrowymi” Krakowiaczkami, które nikomu i niczemu nie pozostawały dłużne. Łzę w oku niejeden uronił oglądając profesjonalnie nakręcony, przez jednego z tancerzy film na temat historii Zespołu. Wśród publiczności pewnie były osoby, dla których folklor nie jest miłością życia. Ale nawet oni nie mogli narzekać. Lajkonik zachwycił wykonaniem Square Dance oraz Swinga. Niesposób nie wspomnieć o rodzinnej atmosferze towarzyszącej koncertowi. Przesympatyczni, zorganizowani, często ciekawie „pod temat” ubrani rodzice przygotowali przekąski,  wystawę zdjęć, pilnowali porządku i bezpieczeństwa, a przy tym słusznie promieniowali radością i dumą. Iluż z nich nie widziało występu swoich dzieci, bo służyli w holu lub na zapleczu wspierając instruktorów, którzy „po godzinach” pracy na emigracji przygotowali to niezwykłe widowisko, na tak wysokim poziomie. Do całego tego splendoru należy dodać, że Zespół przez 25 lat wypracował sobie samowystarczalność - pogratulować!

Podsumowując było to niezwykłe popołudnie, bo też niezwykłe było ostatnich 25 lat tej szczególnej Lajkonikowej społeczności, której domem jest Trójcowo.

 

Barbara Ignas

 

 

Comments:

Log in or register to leave comments