Dotykanie Głosem i banan na ustach czyli czy wiemy wszystko o Michale Wiśniewskim?

By: Marta 02 May 2014

 

(...)Każdy dobrze wiedział, że każdy choć przypuszczać chciał

że coś z Tobą jest nie tak no cóż, a niech gadają

Jeśli innym jesteś kimś i wyróżniasz się wśród mas

to koleżków wkurzasz co no cóż, a niech gadają

niech gadają a Ty dalej rób co chcesz

dlatego, że to inne jest być może nawet dziwne jest

zostań sobą chciej nie daj zmienić się

każdy jest coś wart takim jakim jest(...)

Czy wiesz, że to tekst jednego z utworów zespołu Ich Troje? Wiele krytyków i „specjalistów” muzycznych w Polsce, absolutnie nie była w stanie dopuścić myśli o fakcie, że zespół Ich Troje był i jest swojego rodzaju fenomenem. Tworzą od lat niemal 20-tu. Nadal występują, jeżdżą w trasy koncertowe. W Chicago byli już kilka razy, zawsze przy pełnej sali. Nikt chyba już dziś nie ma wątpliwości, że to właśnie Michał Wiśniewski i zespół Ich Troje jest prekursorem blichtru, teatralności i spektakularnych (jak na ówczesne czasy) efektów podczas muzycznych koncertów na scenie w Polsce.

Szerokim echem, a raczej zgagą odbiła się wśród chicagowskiej Polonii historia z jesieni 2013 roku, kiedy promotor i długoletni współpracownik, a także przyjaciel Christopher Entertaiment odwołał długo oczekiwaną trasę koncertową zespołu Ich Troje. Na blogu Michała Wiśniewskiego, założyciela oraz lidera zespołu można przeczytać oficjalne oświadczenie.

„Po trzech latach przerwy, powróciliśmy do Stanów Zjednoczonych, aby po raz kolejny zagrać dla amerykańskiej Polonii. Każdy pobyt w USA jest dla nas wyjątkowy, głównie ze względu na wiernych i oddanych fanów. Pełni pozytywnej energii, podpompowani zbliżającą się premierą solowego projektu Michała, na początku września wylądowaliśmy w Chicago. Niestety, nie było nam dane się przekonać, jak mogłaby wyglądać cała trasa.

Bardzo szybko nasz „American Dream” zamienił się w amerykański koszmar. Od fantastycznej publiczności, która pojawiła się na dwóch pierwszych (i niestety jedynych koncertach) dowiedzieliśmy się, że organizator – firma Christopher Entertainment – nie zadbał należycie o promocję tej trasy, a informacje o występach przekazywane były głównie drogą pantoflową. Na dwa dni przed pierwszym z koncertów Michał udzielił jedynie kilku wywiadów.

Ponadto, pomimo wcześniejszych ustaleń, organizator po rozpoczęciu trasy postanowił drastycznie zmienić warunki naszej współpracy, które uderzały w cały zespół i na które w żaden sposób nie mogliśmy wyrazić zgody.

Z szacunku do naszych fanów, byliśmy jednak gotowi do zagrania kolejnych koncertów. Mimo to, organizator podjął decyzję o zakończeniu trasy i bez naszej wiedzy przebookował bilety powrotne do Polski.” Więcej na http://mwisniewski.blog.onet.pl/2013/09/11/oficjalne-oswiadczenie/

 

Na szczęście jest jeszcze w Chicago ktoś przytomny i szybko zaprosił artystów ponownie do Chicago. Już w tą sobotę w Kopernikusie zespół wystąpi ze swoimi najlepszymi utworami.

Ale do rzeczy.

Organizatorzy pobytu Ich Troje w Chicago, zorganizowali czwartkowy wieczór z zespołem w jednym z popularnych wśród Polonii miejscu, mianowicie Pub OK.  Można było przyjść i spotkać się z Gwiazdami i z nimi pobyć. Zadać pytania i pogadać. Tak poprostu.

Nikt z grupy Ich Troje nie gwiazdorzy, nie obnosi się pychą, ani nie jest zarozumiały.

Wręcz przeciwnie. Są ciepli i chętnie rozmawiają, nie tylko na tematy związane z koncertem, występami czy planami na przyszłość, ale tak zwyczajnie o wszystkim.

Z Michałem rozmawiałam na kilka tematów. Między innymi o naszych sportowcach w Soczi, zmiany wizerunku, planach i marzeniach. Ujął mnie szczerością,  zdrowym podejściem do życia, szczęścia i dowcipem.

Opowiadał o tym jak lepiej się żyje z tak zwanym bananem na ustach i o byciu poprostu sobą.

To, że zmienił wygląd zewnętrzny nie świadczy o tym, że zmienił się jeśli chodzi o życiowe idee, czy zasady według których żyje.

Mówi : „To że zmieniłem kolor włosów nie oznacza, że się zmieniłem wogóle. Zawsze byłem sobą.W końcu skończyłem 40 lat.(...) Nie da się przekręcić o 180 stopni i udawać, że jest się kimś innym. W trakcie swojej kariery pokazałem, że na scenie muzycznej nie tylko można stać jak słup soli i śpiewać. Wiele osób poszło moim śladem i koncerty przestały być szaro bure.”

„Chciałbym również ponarzekać, ale nie mam na co, bo na co mam narzekać? Przeżyłem w życiu tyle fajnych i interesujących rzeczy i ile jeszcze przede mną... Nauczyłem się właśnie w Stanach tego „banana na ustach”, chodzę uśmiechnięty...Każdy z nas ma swoje własne doświadczenia, uczymy się całe życie. Czasem musimy zrobić kilka kroków do tyłu by można było zrobić tylko jeden naprzód. (...)

Na pytanie - Co teraz robisz, odpowiada : „Pomimo, że sprzedałem ponad 12 milionów płyt, to teraz kupiłem sprzęt do Karaoke, dzięki temu wracam do czasów, kiedy odkrywałem każdą nutę, dźwięk...Ciesząc się z możliwości zaśpiewania piosenek z repertuaru musicali czy standartów muzycznych, przypominam sobie, jak to było kiedyś przed lustrem śpiewając z dezodorantem w ręku....”

A Marzenia? Marzenia Michała to poprostu pomagać swoim dzieciom się realizować. Nie ma dla niego znaczenia kim jego dzieci będą w przyszłości, to będą ich wybory i będzie je wspierał. A kiedyś w przyszłości jak już będzie 80-letnim człowiekiem wyjdzie na scenę jak Frank Sinatra W Vegas i zaśpiewa My Way. Bo spełniać trzeba się do końca – jak sam powiedział.

Na pytanie, co dalej z Michałem Wiśniewskim i estradą, odpowiada, że dla człowieka, który zrobił już prawie wszystko, teraz pragnie dotykać głosem, tekstem i przekazem. Wierzy, że publiczność Chicago właśnie to poczuje na jutrzejszym koncercie, który jest wyjątkowo dla niego ważny.

Wszyscy członkowie zespołu zgodnie twierdzą, że publiczność w Chicago jest najważniejsza i szalenie wyjątkowa. Grupa jest wdzięczna za kupowanie biletów,  poświęcanie czasu i śpiewanie razem z nimi.

Bo to właśnie sprawia, że nadal koncertują i występują na scenie.

Na pytanie czy będzie kolejna płyta na jubileusz 20-lecia Ich Troje,  przyznają że mają nadzieję na inspiracje, może właśnie w Chicago...

Jacek Łągwa twierdzi, że właśnie z Chicago mają najcieplejsze wspomnienia. To właśnie tu zaczęli swoją amerykańską przygodę. To miasto według nich jest nierozłączna częścią Polski, chociaż jest na innym kontynencie.

Wokalistką zespołu jest przemiła i szalenie sympatyczna Marta Milan. Z nią zamierzam umówić się na rozmowę niebawem. Szczegóły wkrótce.

Więc Polonio, do Copernicusa w tą sobotę, bo będzie się działo.

 Na marginesie tylko dodam moje skromne zdanie. Michał Wiśniewski i zespół Ich Troje niewątpliwie wstrząsnął polską sceną muzyczną blisko 20 lat temu i to pod wieloma względami. Są tacy co go nienawidzą i tacy co kochają do dzisiejszego dnia... Większośc jednak po dziś dzień nuci jego piosenki.  Jest wyjątkowo wnikliwym obserwatorem, co mozna zauważyć czytając kilka wpisów z jego osobistego bloga. http://mwisniewski.blog.onet.pl/

Polubilam jego sarkazm i polot. Czytając, całkiem nieźle sie uśmiałam.

Jeśli ktoś będzie twierdził, że Michał Wisniewski jest ciągle wariatem, to myślę, że wszyscy jesteśmy wariatami, jeśli chcemy żyć po swojemu i nadawać sens swojemu życiu po swojemu.

Polecam obejrzeć film „Gwiazdor” https://www.youtube.com/watch?v=DfMfvqaZRUg

A jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat czym jest grupa Sukces w Spódnicy to odwiedź stronę"

http://successinskirt.wordpress.com/

 

 

Comments:

Log in or register to leave comments